Futerkowo, czyli o wspólnym życiu pod jednym dachem z futrem czarnym i białorudym
Blog > Komentarze do wpisu
Wypadek przy pracy

Lucek wszedł na brzeg kuwety, żeby zrobić siusiu (nigdy nie staje w tym celu w środku, tylko balansuje na krawędzi).

Tym razem, wyjątkowo, kuweta pod jego ciężarem zaczęła się przechylać... I przechylać.. I przechylać....

Lucek przeważył. Kuweta stanęła pionowo i połowa żwirku wysypała się na podłogę.

Zdziwiony Lucek nie zaprzestał jednak oddawania moczu. Bezpośrednio na podłogę, i to, pech chciał, w miejsce nie zasypane żwirkiem.

Miałam fajne sprzątanie...

sobota, 29 sierpnia 2009, the_dzidka

Polecane wpisy

  • Kto tu rządzi?

    Lucek dzisiaj rano stoi nade mną na łóżku i kategorycznie domaga się, żebym wstała. Ja: - Kocie, daj se luz! Jeszcze chwilę! Kto tu właściwie rządzi, ty czy ja?

  • Punkt odniesienia

    Lucek na tym zdjęciu służy jako punkt odniesienia, żeby było widać, jaki malutki bukiecik dzisiaj dostałam :)

  • Kot, Który Kocha :)

    Kotku, daj mi pisać! Kotku, złaź z podkładki!

Komentarze
2009/08/29 21:02:32
Było wykupić polisę od wypadków kuwetkowych ;)
Nasza Jasmina też korzysta z kuwety "na papugę".
-
the_dzidka
2009/08/29 21:23:35
"Na papugę"! Piękne określenie... :-)
-
2009/08/31 19:29:31
Moj zielonook pozarl tak szybko rybke poranna,ze zarzygal dywan w kuchni i na korytarzu. Dobrze,ze odbylo sie to PRZED moim sniadaniem ,bo istniala mozliwosc przylaczenia sie. Usciski dla Dzidki,pomilania dla kosmatych.
Nie smiej myslec,zes gruba przy rozmiarze 48. Ja mam 50. A cale zycie mialam ponizej 50kg. Teraz mam 79 i mimo 4 letniej diety siem to nie zmienia.Tyle,ze stale glodna jestem.
Wychowana w kulcie smuklosci ,mimo wszystko nie czuje sie jak hipopotam.Samo zycie!!