Futerkowo, czyli o wspólnym życiu pod jednym dachem z futrem czarnym i białorudym
Blog > Komentarze do wpisu
Stosunki bardzodobrosąsiedzkie

O Sąsiedzie, który już opiekował się moimi chłopakami w ostatnie Boże Narodzenie, już pisałam. I o tym, że rozmawia z nimi, kiedy tylko ich widzi (przez okno albo "na żywo").

Od jakiegoś czasu chłopcy nabrali już śmiałości i eksplorują galeryjkę. Zaczęło się też odkrywanie nowych lądów, czyli eksploracja mieszkania sąsiadów.

I KTO eksploruje?

Ano proszę Państwa, nie Lucjan, wódz stada i opiekun Cymka - jeno ten wlaśnie, z pozoru tchórzliwy i nieśmiały, Cymek! :) Ta nasza pierdoła i safanduła kochany! :)

Symptomy tego miałam już wcześniej - to Cynamon był odważniejszy, gdy ktoś przychodził w gościnę. To Cynamon wychodził na galeryjkę, żeby zostać pogłaskanym przez Sąsiada. To Cynamon kilka tygodni temu, widząc otwarte sąsiedzkie drzwi, najspokojniej w świecie przemaszerował przez nie, i uwalił się pod ławą w dużym pokoju, po czym zaczął się myć :D Lucek w tym czasie stał przed drzwiami i wrzeszczał wniebogłosy :)

A dzisiaj wyglądało to tak:

Cynamon idzie:

    

    

Dołącza do niego Lucek:

   

Tu już widzimy znowu tylko Cymka...

... a Lucek wybrał drugi kąt galeryjki:

Żal mi Lucka. Widać, że upał go męczy:

Potem jednak Lucek nie mógł się oprzeć wrodzonej, kociej ciekawości:

Zazerkał.

Wszedł nawet, czujnie obserwowany przez Cymka:

Ukontentowany Cymek ruszył już, aby ramię w ramię z Mentorem znów odkrywać nowe przestrzenie...

... ale Lucjan jednak zrejterował, i to na tyle szybko, że dobrze było widać tylko, oblizujący z niesmakiem mordkę, języczek:

A Sąsiadka przed chwilą powiedziała:

- Cynamon? Cynamon ma już swoje miejsce pod naszym stolikiem!

:-)

wtorek, 13 lipca 2010, the_dzidka

Polecane wpisy

Komentarze
2010/07/13 21:33:13
Cynamon cicha woda:)
-
ewung
2010/07/13 22:43:33
Fajnie znowu widzieć chłopaków :-) Brawo Cymek!
-
2010/07/20 22:17:02
Na pierwszym zdjęciu Cynamon jakby troche zbłądził, za drzwi chciał się schować, do cienia? :)
Ale mądre kocisko, skoro Lucek nie chce, to Cynamon musi:)