Futerkowo, czyli o wspólnym życiu pod jednym dachem z futrem czarnym i białorudym
wtorek, 02 lutego 2010
Chata wolna!

- miau -

LuDzidka nie wraca. Podejrzewam, że ma to związek z torbą, którą dzisiaj wynosiła z domu, i z dużą ilością suchej karmy nasypanej do misek.

To się powtarza dość często i oznacza, że znowu zostajemy sami na noc!!!

Nie, żebyśmy narzekali. I tak głównie śpimy, od czasu do czasu któryś z nas wlecze się do kuchni do miski, do kuwety albo do miski z wodą (w dużym pokoju stoi, z innego miejsca nie chcemy pić, hehe, hehe, miauuu). Potarmosimy się trochę. Potem znowu śpimy w sypialni (ja na oknie, Grubek na poduszce na łóżku), połazimy po zakazanych meblach, obwąchamy ciuchy, przeryjemy półki w szafie i znowu śpimy. I nikt nie wrzeszczy na mnie, że hałasuję pukając łapą w klapkę od kuwety Grubka.

Niemniej jednak, LuDzidki trochę brakuje. Nie ma się na kim położyć ani do kogo przymruczeć.

Mam nadzieję, że jutro już wróci.

- miau -

sobota, 23 stycznia 2010
U nas wszystko w porządku :)

Zima, to piecuchujemy. I tyle.

Za piękne jak zwykle zdjęcia dziękujemy Dorce :)

środa, 06 stycznia 2010
A teraz Cynamon ma głos :)

Czy nie jestem rozkoszny?

Czyż nie jestem przesłodki?

I czyż nie jestem tutaj i przesłodki, i rozkoszny, w dodatku leżąc na tej wątłej, podłej, cienkiej ściereczce?

22:28, the_dzidka , Cynamon
Link Komentarze (9) »
czwartek, 31 grudnia 2009
Wszystkiego Miauczącego!

Szczęśliwego Kociego Roku życzą

Lucek, Cynamonek i Dzidka

wtorek, 29 grudnia 2009
Kot, Który Kocha :)

Kotku, daj mi pisać!

Kotku, złaź z podkładki!

21:36, the_dzidka , Lucek
Link Komentarze (2) »
niedziela, 27 grudnia 2009
Sąsiad zdał egzamin

Z blisko czterodniowej opieki nad kotągami, podczas gdy ja bujałam się w Poznaniu :)

Ludzie, to nie jest sąsiad. To jest Skarb.

Mył kotom miseczki przed każdym kolejnym posiłkiem.

Niezjedzone resztki wyrzucal do toalety, a nie do kosza na śmieci.

Sprzątał kuwety, mimo iż powiedziałam mu, żeby to zrobił tylko wtedy, jak już będzie "widać, słychać i czuć".

Nawet zamiatał niewątpliwie rozsypany żwirek!!!

Sąsiad co prawda kociarzem jest (i znanym swojego czasu sportowym jeźdźcem i członkiem PKOl-u), ale jednak jest także Mężczyzną.

Ale Skarbem :)

A co do chłopaków - ucieszyły się na mój widok, nawet bardzo. Nie odstępują mnie na krok. Zwłaszcza Lucek...

środa, 16 grudnia 2009
A cija to nuzia, cija? :)

Kocia (m)oralność

Najważniejsze, żebyście byli szczęśliwi!

niedziela, 13 grudnia 2009
Grudzień. Niby zima...

Cynamon odkrył cudowne wlaściwości fotela Fatty:

Oraz nadal ma fioła na punkcie bieżącej wody:

Lucek znowu zainteresował się komputerem:

Na zimę (kalendarzową) wskazuje jedynie fakt większej tulaśności wzajemnej kociambrów:

wtorek, 08 grudnia 2009
Kolejny Tęczowy Most

My, kociarze, to jedna wielka rodzina. Znamy nasze koty z opowiadań, dopytujemy się o nie, wyobrażamy je sobie, a jeszcze jeśli czytujemy o nich na blogach, mamy wrażenie, jakby były zupełnie nasze.

I dlatego strasznie, strasznie przygnębiła mnie tragiczna wiadomość o Dusławie :-(

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 25