Futerkowo, czyli o wspólnym życiu pod jednym dachem z futrem czarnym i białorudym
piątek, 31 grudnia 2010
Szczęśliwego Kociego Roku! :)

O wspólnym życiu Kota Lucka, Kota Cynamona i LuDzidki możesz teraz poczytać na:

http://dzidka.pinger.pl

:)

czwartek, 12 sierpnia 2010
Wszystkiego najlepszego Kotu Lucku! :)

Sto lat, sto lat, niech Lucek żyje nam! :)

środa, 04 sierpnia 2010
Wszystkiego najlepszego, kotu Cynamonku! :)

Sto lat, sto lat, niech Cymek żyje nam! :)

14:34, the_dzidka , Cynamon
Link Komentarze (5) »
piątek, 16 lipca 2010
Wczoraj wieczorem

o 22:30, wyciągałam kota Lucka z sypialni sąsiadów.

:)

czwartek, 15 lipca 2010
Nasz nadworny fotograf doskonały :)

Dorka, nasza ulubiona fotografka, odwiedziła nas w weekend. Jak zwykle, pozostawiła po sobie piękny plon.

Luckowi - jak wiemy - nie jest łatwo zrobić tak piękne zdjęcia:

      

Oto dowód na zażyłość chłopaków. Męskie rozmówki i wspólne dbanie o higienę:

  

Niewątpliwie Cynamon jest ósmym cudem świata w słońcu:

   

A Lucek lubi czasem obejrzeć jakiś dobry film. Tylko co tu wybrać?...

środa, 14 lipca 2010
Nie jadę

Nie pojadę na ten zaplanowany weekend z dziewczynami. Strasznie mi szkoda, ale nie wyobrażam sobie zostawienia chłopaków w takich temperaturach.

Nawet jeżeli zajrzałby sąsiad (którego i tak nie będzie), czy poproszona o to wczesniej Paulinka, nic to nie da - tam musi być wietrzenie non stop. Ja wietrzę przez 16 godzin, po czym idę do pracy, wracam po ośmiu godzinach i wchodzę do piekarnika. Nie, nie wyobrażam sobie, żeby chłopcy mieli zostać sami.

Trudno. Odpowiedzialność przede wszystkim.

wtorek, 13 lipca 2010
Stosunki bardzodobrosąsiedzkie

O Sąsiedzie, który już opiekował się moimi chłopakami w ostatnie Boże Narodzenie, już pisałam. I o tym, że rozmawia z nimi, kiedy tylko ich widzi (przez okno albo "na żywo").

Od jakiegoś czasu chłopcy nabrali już śmiałości i eksplorują galeryjkę. Zaczęło się też odkrywanie nowych lądów, czyli eksploracja mieszkania sąsiadów.

I KTO eksploruje?

Ano proszę Państwa, nie Lucjan, wódz stada i opiekun Cymka - jeno ten wlaśnie, z pozoru tchórzliwy i nieśmiały, Cymek! :) Ta nasza pierdoła i safanduła kochany! :)

Symptomy tego miałam już wcześniej - to Cynamon był odważniejszy, gdy ktoś przychodził w gościnę. To Cynamon wychodził na galeryjkę, żeby zostać pogłaskanym przez Sąsiada. To Cynamon kilka tygodni temu, widząc otwarte sąsiedzkie drzwi, najspokojniej w świecie przemaszerował przez nie, i uwalił się pod ławą w dużym pokoju, po czym zaczął się myć :D Lucek w tym czasie stał przed drzwiami i wrzeszczał wniebogłosy :)

A dzisiaj wyglądało to tak:

Cynamon idzie:

    

    

Dołącza do niego Lucek:

   

Tu już widzimy znowu tylko Cymka...

... a Lucek wybrał drugi kąt galeryjki:

Żal mi Lucka. Widać, że upał go męczy:

Potem jednak Lucek nie mógł się oprzeć wrodzonej, kociej ciekawości:

Zazerkał.

Wszedł nawet, czujnie obserwowany przez Cymka:

Ukontentowany Cymek ruszył już, aby ramię w ramię z Mentorem znów odkrywać nowe przestrzenie...

... ale Lucjan jednak zrejterował, i to na tyle szybko, że dobrze było widać tylko, oblizujący z niesmakiem mordkę, języczek:

A Sąsiadka przed chwilą powiedziała:

- Cynamon? Cynamon ma już swoje miejsce pod naszym stolikiem!

:-)

poniedziałek, 12 lipca 2010
Lipcowa kanikuła

Żal mi chłopaków. Leżą na kafelkach, brzuchami do góry. Zawsze spieszę się z pracy do domu, żeby szybko pootwierać im okna i drzwi. No i martwię się, bo wyjeżdżam na weekend.

Z drugiej strony - czy koty, którym jest za gorąco, chcą się jeszcze przytulać? :)

  

  

sobota, 29 maja 2010
Zawieszamy.

Zawieszamy bloga.

Ostatnio brakuje nam weny, żeby pisać sensowne notki, a zamieszczanie samych zdjęć nie zaspokaja naszych ambicji :) Zresztą, nawet najfajniejsze zdjęcia to za mało dla wymagających Czytelników, prawda?

Z całą pewnością powrócimy, jeśli tylko wróci nam forma.

Nie zdziwcie się kochani, jeśli za jakiś czas nie będzie można na dzidkobloga wejść - być może zostanie ukryty na czas zawiechy, żeby nie zaśmiecać kocioblogosfery.

Pozdrawiamy!

Dzidka, Lucek i Cynamon

czwartek, 06 maja 2010
No bo co, kurczę blade!

- miau -

Ludzie nie rozumieją, że kot chce być blisko.

A skoro nie rozumieją, to trzeba po prostu robić swoje. I być. Hehe, hehe, miauuu.

    

No bo co, kurczę blade!

- miau -

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 27