Futerkowo, czyli o wspólnym życiu pod jednym dachem z futrem czarnym i białorudym
niedziela, 28 czerwca 2009
Ruja i porUbstwo!

- miau -

Jestem OBURZONY. A nawet OBURZONY.

Co to ma być i dlaczego nas tu przywieźli?

Gdzie są szerokie parapety, na których można było się wylegiwać?

Gdzie szafki kuchenne do skakania, gdzie pralka w łazience?

Gdzie kanapa do leżenia i drapania? Gdzie korytarz pachnący środkami do czyszczenia, po którym tak lubiłem się tarzać?

Po co ten trzeci pokój? Na dwa koty wystarczą dwa pokoje!

Dlaczego sąsiad przechodzi mi za oknem, kiedy śpię na (wąskim!) parapecie?

Skąd ten straszliwy galimatias, te kartony w całym mieszkaniu? Te foliowe worki? Gdzie szafa w tym samym pokoju co telewizor? Ba, dlaczego telewizor jest w innym pokoju niż komputer?!

Gdzie psia morda, zwisająca z balkonu powyżej?

Właśnie: GDZIE JEST MÓJ BALKON?!

- MIAU!!!!!! -

21:30, kot-lucek , Lucek
Link Komentarze (3) »
wtorek, 23 czerwca 2009
Na nowym gospodarstwie

Od soboty mieszkamy w naszym własnym Mieszkanku.

Koty zniosły podróż jako tako (daleko nie było, raptem 10 minut samochodem). Jazdy zaczęły się dopiero potem. Nie były wystraszone, ale bardzo niezadowolone i zdezorientowane. Cynamon wszedł pod łóżko i juz tam został, natomiast Lucek chodził po mieszkaniu, miaucząc żałośliwie i wniebogłosy, i żądając kategorycznego powrotu do znanego mu domu.

Właściwie dopiero wczoraj zaczęły się oswajać, ganiać się po pokojach i bawić się np. Luckowym szczurem z Ikei. Lucek zaczyna tez akceptować fakt, że w tym mieszkaniu nie ma balkonu, są za to duże (i osiatkowane!) okna.

Robię zdjęcia. Od razu mogę powiedzieć, że co prawda nie wiem, kiedy je wrzucę (nie mam jeszcze w domu Internetu, a na prackowym laptopie ich nie obrobię), ale to będzie hit! :D

Pozdrawiamy,

D+L+C

środa, 03 czerwca 2009
Żyjemy

Wszystko jest w porządku. Wybaczcie milczenie.

Wrócimy niedługo! :-)