Futerkowo, czyli o wspólnym życiu pod jednym dachem z futrem czarnym i białorudym
piątek, 31 lipca 2009
.

Ja jestem ja. Właściwie
Nie potrzebuję bardzo Ciebie.
Dałbym sobie radę. W gęstwinie
Traw i betonowych zagród
Deszczu i samochodów
Przeżyłbym. Jednak jest coś
Czego nie umiem nazwać. To
Nie jest kanapa. Ani miska.
Skoro tu jestem, są. Należą
Do nas tak, jak należą chmury.
To coś innego. Mruczenie
Na kolanach ? Niepewność
Gdy wychodzisz - do jutra
Czy na zawsze ? Nie wiem,
Nie chcę wiedzieć. Wiesz co,
Napal w kominku. Pogłaszcz.

(vauban, Koci Zakątek)

środa, 29 lipca 2009
Nieustannie przy fontannie

A przynajmniej na początku :)

Oto kocie SPA. Tak, dobrze widzicie. To coś plastikowe, o co się ociera Cym, to jest kocie SPA :D Inna sprawa, że chłopaki zwariowały przez kocimiętkę :)

A teraz już fontanna. Jak widać, Lucek nie poświęcił jej wiele uwagi:

Zakochał się Cymek:

    

Ale dopiero dzisiaj wpadł na to, że z tego można pić! :)

piątek, 24 lipca 2009
Poidełko - fontanna

Ponieważ chłopaki mają niedługo urodziny, zamówiłam im w animalii taką oto fontannę-poidełko:

http://animalia.pl/produkt,3778,48,CatIt_Poidełko_fontanna_dla_kota_dla_kotów_i_psów_3.0l.html

Zgodnie z moimi przewidywaniami - Lucjan ja wzgardliwie zignorował. Cynamon zaś popadł w nastrój mistycznej adoracji :D

Ilekroć tylko uruchamiam fontannę, Cymek nie daje się od niej oderwać. Nie pije z niej wody, ale np. ociera sie o nią głową (a potem leci do Lucka, wytrzec o niego łebek).

Mam niezłe kino, no i robię zdjęcia :)

niedziela, 19 lipca 2009
Musimy trzymać się razem!

Dzisiaj jest taka nudna, deszczowa niedziela.

   

Po prostu nie chce się nic robić. Można tylko spać.

I mamy świat w nosie! A raczej w...

Tak nam tutaj dobrze:

Ziewam ja:

Ziewasz ty!

A teraz zobaczcie, jak pięknie można zapozować do zdjęć w taką nudną, deszczową niedzielę. Mrrrrauuu...

 

My, Dzidkotki, LUBIMY trzymać się razem!

  

My, Dzidkotki dwa!

Całkowicie już zaaklimatyzowaliśmy się w nowym domu.

Zwłaszcza cieszymy się, że jeszcze nie ma w nim normalnych, nudnych mebli:

Nieco zdegustowani, badamy, co Ludzidka wyprawia z tą wielką miską w łazience:

Znowu zdjęcie? W dodatku takie z tłem?

Basza:

Polegujemy sobie, jak na plaży w Mombasa:

  

Ale czasami trzeba dzielnym i czujnym być:

Nostalgicznie, kiedy zmierzch zapada....

czwartek, 16 lipca 2009
Skutki uboczne

Nasz konstancińska akcja zaowocowała. Skrzyknięciem się. Dzięki Paulinie, jutro wieczorem kociarze z Kociego Zakątka spotykają się "na piwie", aby kontynuować tak miło rozpoczęte rozmowy na jezdni ulicy Nowogrodzkiej :) Oczywiście oprócz uczestników tamtych rozmów, przyjdzie jeszcze co najmniej z dziesięciu innych forumowiczów z KZ :)

A zatem spędzę jutro przemiły wieczór na rozmowach o kotach :) To nieuniknione. Przecież nawet na spotkaniach teoretycznie nie-kociarskich rozmowy o naszych ukochanych zajmują całkiem sporo czasu :)

Już nie mogę się doczekać!! :-)

wtorek, 14 lipca 2009
Szukamy domu dla Zdzisia!

Zdzisio jest:

- rocznym kotkiem

- zdrowym

- radosnym

- przyjacielskim

- bardzo spragnionym dotyku własnego ludzia...

Wg Pani Ireny, już dawno znalazłby dom, gdyby nie to, że jest facecikiem - a ludzie wolą adoptować panienki...

Jestem gotowa osobiście i za darmo zawieźć Zdzisia do nowego domu, o ile ten dom znajdzie sie na terenie Polski :)

niedziela, 12 lipca 2009
Byliśmy w Konstancinie

Zapoznajcie się, proszę, z naszym reportażem z tej akcji...

http://forum.gazeta.pl/forum/w,10264,97756480,,Po_wizycie_w_Konstancinie.html?v=2

piątek, 10 lipca 2009
Rybka na śniadanie

Niezły cyrk był dzisiaj rano, jak chłopakom podałam rybkę.

Rybka od wczoraj w lodówce, a moja lodówka bardzo chłodzi. BARDZO. No to rybka lodowata. No to ja rybkie na miseczki i do wanny. W wannie parę cm gorącej  wody, na wodzie miseczki pływają, rybka się ociepla, a koty przewieszone przez brzeg wanny dostają histerii. Lucek grzebnął łapką, ale woda mu się nie spodobała. Cynamon nie zajarzył, że w wannie jest woda i skoczył do środka. Trzeba było widzieć, w jakim tempie wyskoczył z powrotem :D

Na szczęście woda nie była aż tak gorąca, ale z jakim wstrętem otrząsał po kolei każdą z łap i ogon...

czwartek, 09 lipca 2009
Uwaga Warszawa!

Organizuję zbiórkę i transport darów dla kociego azylu w Konstancinie. Potrzeba dosłownie wszystkiego:

http://101kotow.koty.pl/pomoc.htm

W niedzielę, pomiędzy godziną 13tą a 14tą czekamy na Nowogrodzkiej, na tyłach hotelu Marriott.

Jeśli ktoś by chciał pomóc, a nie zdąży - kolejną akcję ogłosimy z nieco większym wyprzedzeniem :-)

 
1 , 2