Futerkowo, czyli o wspólnym życiu pod jednym dachem z futrem czarnym i białorudym
poniedziałek, 26 października 2009
Weekend w mieście Lublin

Zdaje się, że ciutkę przesadziłam w ilości suchej karmy, pozostawionej chłopakom na 36 godzin samotności:

A w Lublinie była przepiękna Milady:

Był jeszcze przeuroczy Fiodorek, ale chwilowo nie mam jeszcze jego zdjęcia. Nie omieszkam zrobić stosownego update.

czwartek, 15 października 2009
Dom Kociej Jesieni ;)

Jesień, chłodno, na galeryjce siedzieć nie można... Zrobiliśmy się tulaśni i rozmiziani :)

Czasem słońce:

    

Czasem deszcz:

A zazwyczaj po prostu o tak.

Wstydam się... :

Orła cień:

Wielki (?) Brat patrzy:

Elektrokot (na prąd):

środa, 07 października 2009
Dzidka melduje

Czarny Gacek został wywieziony z dawnego domu w ubiegłą sobotę, "przenocował" u mnie, w niedzielę trafił do Białegostoku, gdize już czekał na niego stary przyjaciel, Łapek Antoni.

Pobyt Gacka w moim domu był trudnym przeżyciem dla nas wszystkich. Dla Gacka niewątpliwie najbardziej. Cały wieczór, noc i poranek spędził w odosobnieniu, sycząc i warcząc, ilekroć wchodziłam do niego.

Twardo się bronił, gdy wsadzałam go rano z powrotem do transporterka. Wił się jak piskorz, pluł, syczał, warczał, gryzł i drapał. Naprawdę miałam stracha. Na szczęście nie zlekceważyłam ostrzeżeń doświadczonych kociarzy i zabezpieczyłam ręce aż powyżej łokci. Dzięki temu zęby i pazury Gacka nie uczyniły mi szkody.

Teraz Gacek aklimatyzuje się u boku Magdy i Antoniego. I mam nadzieję, że w miarę łatwo pójdzie :)

czwartek, 01 października 2009
Fotokotmiks 1 :)

"No i co się tak gapisz?! Sp...adaj!"