Futerkowo, czyli o wspólnym życiu pod jednym dachem z futrem czarnym i białorudym
środa, 28 kwietnia 2010
Kto tu rządzi?

Lucek dzisiaj rano stoi nade mną na łóżku i kategorycznie domaga się, żebym wstała.

Ja: - Kocie, daj se luz! Jeszcze chwilę! Kto tu właściwie rządzi, ty czy ja?!

Kot: - Mjaaaaaaaaaaaaaa!

No to wstałam...

10:49, the_dzidka , Lucek
Link Komentarze (2) »
środa, 21 kwietnia 2010
Punkt odniesienia

Lucek na tym zdjęciu służy jako punkt odniesienia, żeby było widać, jaki malutki bukiecik dzisiaj dostałam :)

17:55, the_dzidka , Lucek
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 29 grudnia 2009
Kot, Który Kocha :)

Kotku, daj mi pisać!

Kotku, złaź z podkładki!

21:36, the_dzidka , Lucek
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 14 września 2009
Uff

Wszystko jest w porządku, po dostawieniu kuwety siurańsko się nie powtórzyło.

Jedyny problem, jaki teraz mam, to słodkawy smrodek wciąż - mimo prania Vanishem do tapicerek - wydobywający się z materaca.

Ma ktoś jakiś pomysł? Wietrzeje, ale strasznie powoli...

20:33, the_dzidka , Lucek
Link Komentarze (5) »
piątek, 11 września 2009
Houston, mamy problem

Ostatnio kilka razy KTOŚ zasikał mi łóżko. Dzisiaj przyłapałam Ktosia na gorącym uczynku. Ktosiem okazał się Lucjan :-/

Zbiegło się to co prawda z zamianą dwóch małych kuwetek na jedną dużą krytą, więc nie wykluczam, że w tym dzieło. Wywlekłam potulnie stare kuwety, dokonałam zamiany powtórnej, kołdrę zawiozłam do pralni i czekam. Będę obserwować gada przez weekend. A w poniedziałek rano - do weta.

Poza tym nie wygląda, żeby coś mu dolegało - lata, gada, tłucze się z Cymkiem i przyłazi na mizianie. Zobaczymy...

09:11, the_dzidka , Lucek
Link Komentarze (1) »
sobota, 29 sierpnia 2009
Wypadek przy pracy

Lucek wszedł na brzeg kuwety, żeby zrobić siusiu (nigdy nie staje w tym celu w środku, tylko balansuje na krawędzi).

Tym razem, wyjątkowo, kuweta pod jego ciężarem zaczęła się przechylać... I przechylać.. I przechylać....

Lucek przeważył. Kuweta stanęła pionowo i połowa żwirku wysypała się na podłogę.

Zdziwiony Lucek nie zaprzestał jednak oddawania moczu. Bezpośrednio na podłogę, i to, pech chciał, w miejsce nie zasypane żwirkiem.

Miałam fajne sprzątanie...

20:41, the_dzidka , Lucek
Link Komentarze (3) »
niedziela, 28 czerwca 2009
Ruja i porUbstwo!

- miau -

Jestem OBURZONY. A nawet OBURZONY.

Co to ma być i dlaczego nas tu przywieźli?

Gdzie są szerokie parapety, na których można było się wylegiwać?

Gdzie szafki kuchenne do skakania, gdzie pralka w łazience?

Gdzie kanapa do leżenia i drapania? Gdzie korytarz pachnący środkami do czyszczenia, po którym tak lubiłem się tarzać?

Po co ten trzeci pokój? Na dwa koty wystarczą dwa pokoje!

Dlaczego sąsiad przechodzi mi za oknem, kiedy śpię na (wąskim!) parapecie?

Skąd ten straszliwy galimatias, te kartony w całym mieszkaniu? Te foliowe worki? Gdzie szafa w tym samym pokoju co telewizor? Ba, dlaczego telewizor jest w innym pokoju niż komputer?!

Gdzie psia morda, zwisająca z balkonu powyżej?

Właśnie: GDZIE JEST MÓJ BALKON?!

- MIAU!!!!!! -

21:30, kot-lucek , Lucek
Link Komentarze (3) »
wtorek, 03 marca 2009
Przedwczoraj... :-))))))))

Minął rok, odkąd Luceniek jest ze mną :-)))

2 Marca 2008:

 

14 lutego 2009 r:

Kocham Cię bardzo, kotku mój! Dziękuję, że wybrałeś mnie na swoją opiekunkę. Przysparzasz mi mnóstwo szczęścia i radości!! :)) Bądź zawsze taki mój, jak do tej pory...

:-))))))

19:32, the_dzidka , Lucek
Link Komentarze (7) »
sobota, 07 lutego 2009
"A o północy ukazała się w piekle zjawa.."

23:50, the_dzidka , Lucek
Link Komentarze (4) »
niedziela, 28 grudnia 2008
Życie jest piękne!!!!!

Prawda?

A w tle reklama Hepatilu?!?!?!  :-)

20:15, the_dzidka , Lucek
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3