|
Archiwum
Zakładki:
Dzidkotki w dużych ilościach spikasowane
Inne futra
|
piątek, 31 grudnia 2010
Szczęśliwego Kociego Roku! :)
O wspólnym życiu Kota Lucka, Kota Cynamona i LuDzidki możesz teraz poczytać na: :)
czwartek, 12 sierpnia 2010
środa, 04 sierpnia 2010
piątek, 16 lipca 2010
czwartek, 15 lipca 2010
Nasz nadworny fotograf doskonały :)
Dorka, nasza ulubiona fotografka, odwiedziła nas w weekend. Jak zwykle, pozostawiła po sobie piękny plon. Luckowi - jak wiemy - nie jest łatwo zrobić tak piękne zdjęcia: Oto dowód na zażyłość chłopaków. Męskie rozmówki i wspólne dbanie o higienę: Niewątpliwie Cynamon jest ósmym cudem świata w słońcu: A Lucek lubi czasem obejrzeć jakiś dobry film. Tylko co tu wybrać?...
środa, 14 lipca 2010
Nie jadę
Nie pojadę na ten zaplanowany weekend z dziewczynami. Strasznie mi szkoda, ale nie wyobrażam sobie zostawienia chłopaków w takich temperaturach. Nawet jeżeli zajrzałby sąsiad (którego i tak nie będzie), czy poproszona o to wczesniej Paulinka, nic to nie da - tam musi być wietrzenie non stop. Ja wietrzę przez 16 godzin, po czym idę do pracy, wracam po ośmiu godzinach i wchodzę do piekarnika. Nie, nie wyobrażam sobie, żeby chłopcy mieli zostać sami. Trudno. Odpowiedzialność przede wszystkim.
wtorek, 13 lipca 2010
Stosunki bardzodobrosąsiedzkie
O Sąsiedzie, który już opiekował się moimi chłopakami w ostatnie Boże Narodzenie, już pisałam. I o tym, że rozmawia z nimi, kiedy tylko ich widzi (przez okno albo "na żywo"). Od jakiegoś czasu chłopcy nabrali już śmiałości i eksplorują galeryjkę. Zaczęło się też odkrywanie nowych lądów, czyli eksploracja mieszkania sąsiadów. I KTO eksploruje? Ano proszę Państwa, nie Lucjan, wódz stada i opiekun Cymka - jeno ten wlaśnie, z pozoru tchórzliwy i nieśmiały, Cymek! :) Ta nasza pierdoła i safanduła kochany! :) Symptomy tego miałam już wcześniej - to Cynamon był odważniejszy, gdy ktoś przychodził w gościnę. To Cynamon wychodził na galeryjkę, żeby zostać pogłaskanym przez Sąsiada. To Cynamon kilka tygodni temu, widząc otwarte sąsiedzkie drzwi, najspokojniej w świecie przemaszerował przez nie, i uwalił się pod ławą w dużym pokoju, po czym zaczął się myć :D Lucek w tym czasie stał przed drzwiami i wrzeszczał wniebogłosy :) A dzisiaj wyglądało to tak: Cynamon idzie: Dołącza do niego Lucek: Tu już widzimy znowu tylko Cymka... ... a Lucek wybrał drugi kąt galeryjki: Żal mi Lucka. Widać, że upał go męczy: Potem jednak Lucek nie mógł się oprzeć wrodzonej, kociej ciekawości: Zazerkał. Wszedł nawet, czujnie obserwowany przez Cymka: Ukontentowany Cymek ruszył już, aby ramię w ramię z Mentorem znów odkrywać nowe przestrzenie... ... ale Lucjan jednak zrejterował, i to na tyle szybko, że dobrze było widać tylko, oblizujący z niesmakiem mordkę, języczek: A Sąsiadka przed chwilą powiedziała: - Cynamon? Cynamon ma już swoje miejsce pod naszym stolikiem! :-)
poniedziałek, 12 lipca 2010
Lipcowa kanikuła
Żal mi chłopaków. Leżą na kafelkach, brzuchami do góry. Zawsze spieszę się z pracy do domu, żeby szybko pootwierać im okna i drzwi. No i martwię się, bo wyjeżdżam na weekend. Z drugiej strony - czy koty, którym jest za gorąco, chcą się jeszcze przytulać? :)
sobota, 29 maja 2010
Zawieszamy.
Zawieszamy bloga. Ostatnio brakuje nam weny, żeby pisać sensowne notki, a zamieszczanie samych zdjęć nie zaspokaja naszych ambicji :) Zresztą, nawet najfajniejsze zdjęcia to za mało dla wymagających Czytelników, prawda? Z całą pewnością powrócimy, jeśli tylko wróci nam forma. Nie zdziwcie się kochani, jeśli za jakiś czas nie będzie można na dzidkobloga wejść - być może zostanie ukryty na czas zawiechy, żeby nie zaśmiecać kocioblogosfery. Pozdrawiamy! Dzidka, Lucek i Cynamon
czwartek, 06 maja 2010
|